Hej Kochani! Moje Perełeczki! Jak się miewacie? U mnie z tą ręką nadal kiepsko, a minął już prawie tydzień. Radzę sobie używając dwóch rąk jednocześnie więc nie jest tak źle. Oby mi to szybko przeszło bo już nie chce chodzić w tym usztywniaczu.Wolno piszę, ale postanowiłam, że taka rzecz jak zwichnięcie ręki nie będzie mnie ograniczać w blogowaniu czy też tworzeniu. O co to, to nie! Nie ma mowy! Kochani, nie mam daru pisania recenzjii, ale dzisiaj chciałabym się podzielić opinią jednej z książek jaką miałam okazję przeczytać. Jak wiecie uwielbiam czytać książki i nie ma mowy abym zasneła nie czytając chociaż paru stron. Głównie gustuje w krymianałach, thrillerach i horrorach. Ale uwielbiam również, dramat, psychologię i literaturę faktu. W tamtym roku udało mi się przeczytać 19 książek, w tym takiego wyniku nie osiągne, gdyż miałam przecież swój ukochany ślub hihih:) ,ale w następnym roku przebiję 19 -stkę. W każdym razie będąc z Mężusiem w Polsce w dość przypadkowy sposób książka 'To,co zostawiła' Wiseman Ellen Marie w księgarni wpadła w moje ręce. Kiedy wróciliśmy z Polski kończyłam inną książkę, ale nie mogłam się jej doczekać. Chcecie poznać moją opinię? Zapraszam do dalszej części posta oraz zobaczcie co mam ciekawego od Rosegal
Głównym obiektem w tej książce, który do tej pory doprowadza mnie do gęsiej skórki jest zakład psychiatryczny Willard. Czytając książke poznajemy dwie Bohaterki Clara i Izzy, które mają 18 i 17 lat, jednakże ich nastoletnie czasy dzieją się różnych czasach, gdyż Clara żyje w latach 30-stych a Izzy we współczesnych. Muszę Wam powiedzieć, że z obiema bohaterkami związałam się bardzo emocjonalnie. I kiedy ich historie się przeplatały, ja nie mogłam oderwać się od książki bo z nadzieją czytałam dalsze ich losy. Nie pamiętam, aby jakaś książka wzbudziła we mnie tak silne uczucia i emocje. Czasem nie mogłam spać,bo dosłownie odczuwałam ich ból, czułam ich tęsknotę, czułam ich wstyd, a nawet i gniew. Czasem chciałam aż krzyczeć i wyzwolić je z objęć złych Duchów, które je otaczały.
Były nawet momenty kiedy doprowadziła mnie do płaczu i nie mogłam opanować smutku i żalu. Kiedy skonczyłam czytać tą książkę, przyszły do mnie myśli, jak łatwo nasze życie może się zmienić i jaką władzę mogą mieć inni, aby to zrobić. Jakże cenne i piękne jest nasze życie i każdy dzień. Każda chwila.
Książkę Wam bardzo gorąco polecam do przeczytania, a na zdjęciu przedstawiam Wam moje nowe piękne poszewki jakie dostałam od Rosegal i sztuczne kwiaty, idealne do dekoracjii domu jak i zdjęć. Niedługo nagram z nimi filmik, żebyście mogli zobaczyć je z bliska. A teraz uciekam Kochani bo ręka zaczeła mnie pobolewać. Zapraszam Was również na mój filmik na Youtube i do subskrypcjii mojego kanału TUTAJ