Witajcie Kochani Moi!Moje cudne Perełki:) Jak się miewacie? Ostatnio ze sklepu PPZ otrzymałam przepiękny zestaw bielizny i chciałabym się z Wami podzielić. Jak już kiedyś pisałam, uwielbiam bieliznę sportową, gdyż stawiam tutaj na wygodę. Jednak ważne jest również to aby czuć się w takiej bieliźnie seksownie i kobieco. Sklep PPZ oferuje szeroki wachlarz bielizny, który jest bardzo dobry gatunkowo a to chyba najważniejsze jeśli chodzi o bieliznę. Mój wybór był prosty - piękne szarości składające się z bardzo wygodnego stanika bez fishbin oraz brazylijskiego kroju majtek. Stanik można regulować przy ramiączkach a dzięki elastycznej tylnej gumce idealnie dopasowywuje się do naszego ciała. Panties zostały ozdobione złotymi ćwiekami, które bardzo dodają uroku. Muszę przyznać, że ten komplet zauroczył mnie od pierwszego wejrzenia. Co podoba mi się również to elementy sklepy PPZ, które nadają marki tej bieliźnie. A Wy jaką bieliznę wybieracie?
A teraz z innej mańki Kochani! Pamiętacie jak mówiłam, że pracuje nad obrazem? Dosyć długo go malowałam, ale jest on bardzo symboliczny i ma wiele ukrytych znaczeń. Jestem ciekawa Waszej Interpretacjii . Zatytuowałam obraz 'RadioActive Soul'. Namalowałam go na płótnie używając DecoArt media Acrylic Paints - HERE/ TUTAJ .
A teraz uciekam Kochani do Was, Dziękuję Wam za odwiedzinki i zapraszam na Mój profil InstagramTu i mój drugi MakijażowyTUTAJ Buziaczki :*
Hej Kochani! Witajcie Moje Perełeczki wspaniałe! Jak się miewacie? Wiem, że nie ja jedna, ale bardzo narzekam na ciągły brak czasu. Kompletnie nie wiem co się dzieję, ale się z niczym nie wyrabiam. Posty też jakoś tak rzadziej się u mnie pojawiają, bo ciągle coś mi siedzi na liście do zrobienia. Jakaś beznadzieja normalnie! Kupiłam sobie Bullet Journal, który Wam pokażę na końcu posta i mam nadzieję, że dzięki organizacjii dam radę. Zwykle to się sprawdzało, więc czemu by nie miało teraz :) Mam dużo rzeczy ciągle do zrobienia : sport, sprzątanie, gotowanie, rytuał pielęgnacyjny, makijaż, zakupy, odpoczynek z Mężem, blog, youtube , Instagram i sztuka czy rękodzieło! No właśnie! Przyszły mi nowe farby od DecoArt, a tutaj nadal nie mogę się zoorganizować ze skończeniem obrazu. A szkoda, bo by pasował do dzisiejszej otoczki posta. Dzisiaj chcę cofnąć się w czasie i pokazać siebie z przed 14 lat. Oczywiście wtedy byłam o wiele szczuplejsza i miałam włosy do pasa, ale chodzi mi o sam styl. Czerń była moim Azylem, ale i też wyrazem swoich emocjii. Czerń jest paradoksalna bo można dzięki niej ukryć się, ale i też wybić na pierwszy plan. Gdzieś nadal ta cząstka mnie siedzi we mnie. Zapraszam
Tak jak widzieliście Kochani powyżej, moja stylizacja jest cała ' na czaro' Bardzo dobrze się czuję w takim komplecie. Sukienkę mam z Zaful i przyznaję, że chyba mogła być mniejsza, by bardziej mnie opinała. Jeśli ktoś ma odstający brzuszek to niestety sukienka nie dla niego. Ja troszkę przytyłam i już widzę, że się wyróżnia. No nic, czas wziąć się za odchudzanie hahah ! Powyżej również możecie zobaczyć Bullet Journal, który kupiłam w Empiku. Potrzebowałam jakiegoś gotowca, który łączył by organizer, pamiętnik i notatnik w jednym. Jestem zakochana tym bulletem. Ma świetne opcje i już mi się podoba jak można zoorganizować sobie cały rok. Myślę, że niedługo będe już normalnie funkcjonować dzięki takiej organizacjii. A zoorganizuje sobie każdy plan działania z czego bardzo się cieszę :) Poza tym muszę zrobić dużo planów bo w tym roku ja i mój Małż będziemy mieć wyjatkowe święta. Dlatego też zaopatrzyłam się w nowy strój kąpielowy i piękną torebkę którą po prostu uwielbiam !
Hej Kochani ! Moje Perełki wspaniałe! Jak Wasz Black Friday minął? U mnie bez różnicy hahah. Nigdy nie kupuje nic na Black Friday bo nie widzę jakiś gigantycznych przecen. Zwykle są to normalne przeceny, które zdarzają się i w inne dni. Byliśmy z Mężusiem się przejść żeby zaczerpnąć troszkę siarczystego powietrza i rzeczywiście na mieście multum Ludzi. Ale spotkało mnie coś bardzo miłego. Dwie młode dziewczyny powiedziały mi się jestem 'very pretty'. Aż serce mi się roztopiło !
Kochani Moi, cieszy mnie fakt że lubicie patrzeć na moje perukowe metamorfozy i dobrze się przy tym bawicie tak samo jak ja. Dziękuję Wam za tyle przemiłych wiadomości i komentarzy. Gdyby przyszło mi zmieniać kolor to nie wiem na jaki bym się zdecydowała bo ile ludzi tyle opinii haha! Ale ja Wam powiem szczerze, że najepiej się czuję w kolorze, który jest najbardziej zbliżony do mojego naturalnego koloru, czyli czarne. I też mi się wydaję tak jak napisała Draqilika w niedawnym moim poście, że w innych kolorach tracę pazur. Dlatego dzisiaj właśnie w takich moich własnych włosach pragnę Wam się pokazać.
Na zdjęciach mamy moj bardzo udany zakup ze sklepu Zaful. Bluza tak jak i plecak są świetnej jakości i bardzo jestem z nich zadowolona. Bluza jest bawełniana, dlatego o wiele milej się ją nosi, a plecak to po prostu wielkie WOW! W środku jest mnóstwo przegródek, jest wyprofilowany i jest sztywny, a nie jak jakiś worek. Bardzo mi się podoba i jest to jeden z moich najelpszych zakupów z tego sklepu. Na prawdę polecam!
Pytaliście mnie również o ten słodki Tshirt ze zdjęcia w szarej peruce. Otóż i ten T-shirt mam od Zaful i też jest z bawełny. A Matrioszka jest wyszyta, dlatego zauroczyłam się w tej koszulce i to bardzo!. Wszystkie linki znajdziecie na końcu posta. Tak jak wiecie mam duże problemy z wypadaniem włosów, mimo że dbam o włosy bardzo dobrze. Parę dni temu przyszła mi paczusia z Polski od Mamusi, a w niej moje fanty jakie kupiłam sobie będąc we wrześniu oraz prezenty od Mamusi. Dziękuję! Dzisiaj podzielę się z Wami moimi sprawdzonymi szamponami, które uwielbiam.
Moje włosy bardzo się przetłuszczają. Czesto mam tak, że umyje rano włosy, a wieczorem już są tłuste. Jedynym moim wybawieniem, że mogę myć włosy co trzeci dzień są szampony od Herbal Care oraz Green Pharmacy. To jedyne szampony, kóre dają mi efekty i mogę cieszyć się świeżymi włosami. Niestety w Irandii nigdzie ich nie można kupić, więc kupuje sobie co jakiś czas zapas w Polsce. Do tego zaczełam stosować wodę pokrzywową, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, ale na pewni nie źle! Kupiłam sobie również krem przeciwzmarszczkowy od Green Pharmacy do przetestowania. Ciekawa jestem jak się sprawdzi :)
Hej Kochani Moi! Moje Perełki! Witam Was już w nieco Świątecznym Nastroju, gdyż dzisiaj chcę Wam pokazać mój ostatnio dorwany Kalendarz Adwentowy od Makeup Revolution Tam Beauty. Ponieważ jestem maniakiem jeśli chodzi o kosmetyki to w tym roku zapragnełam mieć swój własny kalendarz adventowy. Uwielbiam markę Makeuprevolution, nie tylko za to że ich produkty są cruelty free, ale również za to, że ich kosmetki są na prawdę świetne. Tak naprawdę większość moich Youtubowych makijaży opiera się właśnie na kosmetykach od MUR. Fani kosemtyków Makeup Revolution będą zachwyceni tym kalendarzem, jednakże jeśli chcecie kupić sobie ten kalendarz i mieć niespodzianke z zawartości, to nie czytajcie dalej tego posta. Jeśli jednak jesteście ciekawi co w tym kalendarzu się znajduje i czy warto go kupić gorąco zachęcam do dalszego czytania, a na końcu oglądania.
Skoro czytacie tą część Kochani to znaczy, że ciekawość wygrała! Ale nie martwicie się, w tym przypadku to nie jest pierwszy stopień do piekła tylko do kosmetycznego raju! W kalendarzu znajdziemy 25 produktów, a niektore z nich są unikatowe i nie można ich kupić osobno. Każde okienko Kalendarza zawiera super niespodziankę dla duszy, ktora wzbogaci Waszą kosmetykową kolekcję.
Pierwszy strzał w dziesiątkę z tego kalendarza to sześć szminek. Są satynowe i cudownie wyglądają na ustach. Idealne na zimę, kiedy potrzebujemy aby nasze usta były miękkie i nawilżone. Kolory cudownie wyglądają na ustach i są takie same jak na opakowaniu ( jeśli wiecie o co mi chodzi). Moją ulubioną jest czerwona, wygląda mega seksownie.
Kolejne moje zadowolenie to ilość Highlighterów na każdą porę roku. Ja z Highlighterami po prostu szaleje! Uwielbiam je nakładać i błyszczeć. No po prostu już tak mam co ja zrobię :) Kto posiada Highlightery od MUR ten wie, że ich pigmentacja jest świetna! Mamy tutaj 3 strobe baked Highlighters, 2 pressed Highlighters i 2 cream highlighter które są idealne na jesień i zimę, kiedy nasza skóra staje się być przesuszona.
W kalendarzu również pojawiły się dwa płynne super glossy błyszczyki, płynny highlihter i eye primer, którego na zabój potrzebowałam. Ze wszystkich rzeczy jestem bardzo zadowolona. W kalendarzu znalazły się również mini pędzle. Jak wiecie, ale mi pędzli nie brakuję, więc akurat one nie zrobiły na mnie, aż tak dużego wrażenia, ale ze względu na ich wielkość przydadzą się w podróży. W kolekcjii znalazło się również lustereczko, które uważam jest absolutnie zbędne! Nie wiem czemu je w ogóle tutaj włączyli do obiegu, no bo po co komu takie lusterko. Mi się jedynie przyda do aranżacjii zdjęć, ale na tym się kończy funkcjonalność tego lusterka.
No i przejdę tutaj do bohatera kalendarza! Jest to cudowna paletka cieni w pięknie zaprojektowanym pudełku. Paletka ma cienie bardzo uniwersalne dlatego też przypadną do gustu niemalże każdemu. Już zrobiłam ostatnio makijaż tą paletką i mieliście szanse zobaczyć ją na moim Instagramie. Na zdjęciu poniżej pokazuje jak wyszedł makijaż, a niedługo pojawi się filmik. A skoro już mowa o filmikach to Kochani zapraszam Was na krótki filmik na moim youtubie gdzie możecie zobaczyć ten kalendarz w całości i każdy kosmetyk z bliska :) Zachęcam do subskrybcjii mojego kanału. Będe bardzo wdzięczna za kliknięcie w ten czerwony przycisk Subskrybuj hihih.
I to by było na tyle Kochani! Co myślicie o takim kalendarzu? Kupiłyście już swój, choćby czekoladkowy? Ja osobiście Kochani jestem bardzo zadowolona z tego kalendarza, zdecydowanie był to udany zakup.
Na ostatnich dwóch zdjęciach pokazuję nową Peruke Front lace ze sklepu DressLily. Mieliście okazję już ją widzieć w innej stylizacjii, ale tutaj pokazuję ją z bliska. Peruka bardzo przypomina prawdziwe włosy, więc jak najbardziej jestem na plus. Peruke znajdziecie w linku poniżej :
Hej Kochani moi wspaniali! Moje Perełki! Jak się miewacie? Ja w porządeczku jeśli chodzi o samopoczucie, a fizycznie no to lipka, nadal ręke mam w usztywniaczu. Od jakiegoś czasu zadawaliście mi pytania dotyczące chińskich pędzli do Makijażu i dlatego też postanowiłam zrobić dla Was filmik na youtubie, z którego możecie się dowiedzieć czy warto takie pędzle kupić. Jesteście ciekawi ? Zapraszam do dalszej części posta po więcej fantów.
Jak już Kochani moi wiecie uwielbiam peruki! Jest to fajna zabawa i mogę wcielić się w różne oblicza, w szczególności, że pokazuję różne makijaże na moim youtube. Jak zobaczyłam tą czerwoną perukę na Rosegal pomyślałam, że muszę ją mieć. Na stronie wygląda pięknie i byłam pewna, że będzie super bo to peruka z serii front lace. I rzeczywiście przód peruki wygląda naturalnie i fajnie i to by było na tyle. Peruka mogłabyć fajna gdyby nie jakość włosów. Jak dla mnie peruka w niczym nie przypomina tej ze zdjęcia na stronie. Rozczarowałam się tym bardzo, bo akurat tą perukę chciałam zakładać na wyjścia na miasto. Peruke jedynie będe zakładać do zdjęć, więc jej akurat nie polecam do codziennego noszenia.
Jak wiecie Kochani ja jestem jak sroka i uwielbiam wszystko co się świeci, mieni, błyszczy i jest futerkowe( sztuczne ) . Mojemu Mężusiowi ręce opadają z tego powodu hahah! Ale ja się po prostu nie mogę powstrzymać. Na zdjęciu widzicie moje nowe pędzle od Maange ze sklepu Rosegal i piękny breloczek jednorożca ihihih. Zapraszam Was teraz do obejrzenia filmiku gdzie szczegółowo mówię o tych pędzlach, ale i nie tylko! Bo chcę też poruszyć pewne moje rozczarowanie . Więc zapraszam gorąco. Zachęcam również do subskrypcjii mojego kanału tutaj, aby być na bierząco :*
Hi Guys ! As you know I love Rosegal shop for all that bits and pieces I can find there so I am so Happy to Black Friday Sales coming ! In Rosegal shop you can find various stuff starting from Fashion ending up with Home essentials. I just love the shop and I am very exited about this Black Friday Deals . I am thinking of getting a new wig again, some Led lamps, hair accessories but I want some new pair of shoes. Maybe I will get something for my Home as well . I just loveBlack Friday 2017 Rosegal !